To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
SercezWegla.pl Największe Forum Górnicze w Polsce
Przyjęcia JSW KW KHW Bogdanka Praca KWK Firmy Górnicze Górnik Zarobki

Aktualne wydarzenia - Warszawa: zmiany w górniczych uprawnieniach emerytalnych?

hajer - Pią 18 Lis, 2011
Temat postu: Warszawa: zmiany w górniczych uprawnieniach emerytalnych?
Rząd zamierza zrównać i podnieść wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn – zapowiedział podczas swojego expose 18 listopada premier Donald Tusk.

Zmiany w systemie emerytalnym dotkną też górników. Teraz emerytury po 25 latach pracy mają dotyczyć jedynie tych górników, którzy pracują „bezpośrednio przy wydobyciu”.

Zdaniem Donalda Tuska jest to absolutnie konieczne dla zapewnienia w przyszłości godziwych emerytur.

Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn będzie docelowo wynosił 67 lat. Droga do tego celu rozpocznie się w 2013. Wiek emerytalny będzie wydłużany o miesiąc co 4 miesiące.

źródło: nettg.pl

buzim - Sob 19 Lis, 2011

A jak interpretować słowa "bezpośrednio przy wydobyciu"..... ja słyszałem że 25 lat pracy będą mieli ludzie pracujący p/z. Czyli rozumując od ściany z szybem włącznie a powierzchnia guzik... jak jest inaczej niech ktoś mnie oświeci bo sam jestem ciekaw jak to w końcu ostanie.
hajer - Sob 19 Lis, 2011

Akurat byłem w domu i ogladałem to expose i tylko czekałem aż wjedzie na temat górnictwa. Wydaje mi sie ze tylko zaznaczył że beda robic cos w tej sprawie bo tak naprawde on sie wogole nie orientuje co to wydobycie i dopiero teraz ze swoim "oddziałem" :-> bedzie obmyslał jakies działanie w tej sprawie. Przytocze tekst z GW
Górnicy

Cytat:
Dziś na emeryturę mogą odchodzić już po 25 latach pracy pod ziemią (bez względu na wiek), a każdy rok pracy liczy się im tak, jakby pracowali 1,5-1,8 roku.

Tusk: będziemy proponowali utrzymanie tych przywilejów wyłącznie dla pracujących bezpośrednio przy wydobyciu w kopalniach.

W górnictwie pracuje 115 tys. osób, z czego ok. 80 tys. zatrudnionych jest pod ziemią. Górnicy do zapowiedzi podchodzą jednak spokojnie. Przekonują, że nic się nie zmieni, bo taki system - przywileje tylko dla pracujących pod ziemią - funkcjonuje w kopalniach już dziś.

Chyba że premier chce, aby przywileje zachowali tylko górnicy pracujący na ścianach wydobywczych. Zdaniem związkowców precyzyjne określenie, kto fedruje, a kto nie, jest w kopalni niemożliwe. - Przecież górnicy zmieniają oddziały. Raz pracują na ścianie, a innym razem gdzie indziej. Taka jest specyfika tego zawodu - wylicza Wacław Czerkawski, wiceszef Związku Zawodowego Górników.

Budowlaniec - Sob 19 Lis, 2011

I bardzo dobrze. Dlaczego każdy ma zaciskać pasa a nie górnicy ? Osoby pracujące fizycznie na budowach, przy rozbiórce azbestu dlaczego nie mają takich przywilejów jak górnicy ?

Owszem wiek 67 lat dla górnika to jest przegięcie. Ale do 50 lat śmiało może robić. Skoro taki górnik odchodzi na emeryturę po 25 latach pracy i przyjmuje się do firmy obcej to widocznie możecie dalej pracować.


Budowlaniec

gornik - Sob 19 Lis, 2011

mnie najbardziej wku... to ze czesc dołowców robi ze pot z jajec leci, a inny w *uja wala a pieniadze podobne i tak jak kolega wyzej napisał na emeryture pojdzie i za tydzien juz w firmie robi. te ciuliki co po komorach siedza albo cale zycie na tasmie siedza bo nic nie potrafia zrobic, jedyny pozytek jaki z nich jest to maja myszy bo cała szychte slonecznik wpie...
bergamo - Nie 20 Lis, 2011

Budowlaniec napisał/a:
I bardzo dobrze. Dlaczego każdy ma zaciskać pasa a nie górnicy ? Osoby pracujące fizycznie na budowach, przy rozbiórce azbestu dlaczego nie mają takich przywilejów jak górnicy ?

Owszem wiek 67 lat dla górnika to jest przegięcie. Ale do 50 lat śmiało może robić. Skoro taki górnik odchodzi na emeryturę po 25 latach pracy i przyjmuje się do firmy obcej to widocznie możecie dalej pracować.


Budowlaniec


a co Ty się tak przyp...lasz? Skoro Ci tak źle w swojej branży to albo walcz o swoje albo przyjdź robić na kopalnię. Uwierz, że taki górnik po 25 latach noszenia żelaza do przodka lub ścianowiec po przejściu na emeryturę jest nieraz wrakiem. Do tego bardzo niska granica wieku umieralności. Oczywiście jest też masa kombinatorów co siedzą gdzieś po komorach i chuja robią. Ale jeśli chodzi o zapylenie to najbardziej szkodliwe są frakcje pyłu nie bezpośrednio w ścianie czy w przodku tylko na trasie wentylacyjnej nawet 2-3km od przodka. Wdycha każdy

Więc kolego budowlaniec, nie wypowiadaj się proszę na temat górnictwa bo podejrzewam, że na dole nigdy nie byłeś więc ciężko być ekspertem na temat sprawy o której nie ma się najmniejszego pojęcia. Lekarstwem na zło jest obniżenie podatków i prywatyzacja większości branż. Trza wypieprzyć ludzi z biurowca bo na każdej kopalni jest ich tam po około 2000 a mogłoby być śmiało 100-200 osób. Inaczej będzie dalej patologia, kombinatorstwo i masa osób, która chce się na górnictwie dorobić i obłowić....a i tak zawsze najbardziej cierpi ten zwykły górnik na dole


co do tematu. Myślę, że dołowców nie ruszą. Warszawa ma wciąż w pamięci i w dalszym ciągu "się boi" skatowskich łańcuchów ;-)

wegielek - Pon 21 Lis, 2011

Co zrobiliście dla gospodarki ? Jaka grupa społeczna ma takie przywileje oprócz policji i wojska ?


Nie dość, że górnicy to tumany kto to widział aby w kopalni pracowali osoby po podstawówce ? Znam takie przypadki osobiście (ujęcie czasu przyjęcia takich ludzi to lata 2008-2011).

Ile osób pracuje w tym przodku na całe zatrudnienie no powiedzcie procentowo ? 5% ? bo więcej nie.

Ostatnio fajny przypadek znajomy górnik oczywiście pracę dostał po znajomości bo wujek pracuje w BHP. To koleś nie potrafił sam wymienić żarówki w aucie.

Nadajecie się tylko do rozrób. Ale wiecie teraz to możecie do kumpli z niemiec zadzwonić niech wam pomogą.

baza - Pon 21 Lis, 2011

Do pracy na kopalni jest wymagane wykształcenie minimum zawodowe i niema możliwości żeby została zatrudniona osoba po samej podstawówce
wegielek - Pon 21 Lis, 2011

To żyjcie dalej w tej świadomości :)
hajer - Pon 21 Lis, 2011

Co do podstawówki to znam osoby które tylko tą szkołe skonczyły.
Zeby zrobic górnika wystarczy tylko podstawowka...
Prawda jest taka że niektórzy proste zdanie nie sa w stanie poprawnie zapisac :roll:

Ryszard - Pon 21 Lis, 2011

wegielek napisał/a:
Co zrobiliście dla gospodarki ? Jaka grupa społeczna ma takie przywileje oprócz policji i wojska ?


Nie dość, że górnicy to tumany kto to widział aby w kopalni pracowali osoby po podstawówce ? Znam takie przypadki osobiście (ujęcie czasu przyjęcia takich ludzi to lata 2008-2011).

Ile osób pracuje w tym przodku na całe zatrudnienie no powiedzcie procentowo ? 5% ? bo więcej nie.

Ostatnio fajny przypadek znajomy górnik oczywiście pracę dostał po znajomości bo wujek pracuje w BHP. To koleś nie potrafił sam wymienić żarówki w aucie.

Nadajecie się tylko do rozrób. Ale wiecie teraz to możecie do kumpli z niemiec zadzwonić niech wam pomogą.


Nie no, ręce poprostu opadają, aż szkoda by było z ludzmi tego pokroju wdawać się w dyskusję...

bergamo - Pon 21 Lis, 2011

wegielek napisał/a:
Co zrobiliście dla gospodarki ? Jaka grupa społeczna ma takie przywileje oprócz policji i wojska ?


nie kompromituj się. Według instytutu ekonomicznego im Adama Smitha górnicy to grupa zawodowa, która odprowadza najwyższe składki do budżetu państwa. Nic nie ma lewizny jak u prywaciarza. Każda przez nas zarobiona złotówka jest opodatkowana i trafia do fiskusa. Z racji, że zarobki są wyższe. Odprowadzamy wyższe składki. Dodam, że wszystkie uprawnienia ( a nie przywileje) górnicze jak 14-tka, węgiel, barbórka - są również opodatkowane


wegielek napisał/a:
Nie dość, że górnicy to tumany kto to widział aby w kopalni pracowali osoby po podstawówce ? Znam takie przypadki osobiście (ujęcie czasu przyjęcia takich ludzi to lata 2008-2011).


nie chcę się chwalić swoim wykształceniem z dziedziny górnictwa ale zapewniam Cię, że jest ono dużo wyższe aniżeli podstawowe. U mnie na kopalni w latach, które podałeś do pracy przyszły osoby minimum po zawodówkach. Jednak w większości byli to chłopcy po technikum górniczym. Na pewno mały procent to starsi pracownicy po podstawówce. Niemniej jednak podczas trwania kariery zawodowej zdecydowana większość porobiła kursy i uprawnienia niezbędne do obsługi maszyn i urządzeń czy potrzebne do wykonywania prac niebezpiecznych. Tak więc nie osądzaj pracownika po ukończonej szkole. Mój ojciec też ukończył tylko 8 klas bo takie były czasy co nie zmienia faktu, że jest bardzo dobrym i cenionym w swoim zakładzie spawaczem. Zresztą zamiast zaczniesz szczekać o czymś o czym nie masz pojęcia to radzę się doinformować. Polecam sobie odnaleźć pracę badawczą profesora Szczepańskiego pt: "STABILIZACJA ZAŁÓG GÓRNICZYCH W KOPALNIACH KOMPANII WĘGLOWEJ S.A." Podejrzewam, że nawet tego nie zrobisz więc wkleję Ci najistotniejsze:



wegielek napisał/a:
Ile osób pracuje w tym przodku na całe zatrudnienie no powiedzcie procentowo ? 5% ? bo więcej nie.


Ty pracujesz w ogóle na dole? Kopalnia nie składa się tylko z przodków :lol:

wegielek napisał/a:
Ostatnio fajny przypadek znajomy górnik oczywiście pracę dostał po znajomości bo wujek pracuje w BHP. To koleś nie potrafił sam wymienić żarówki w aucie.


na to akurat nikt nic nie poradzi. Kolesiostwo było jest i będzie. Ale czy tylko w górnictwie panują ukłądy i znajomości? Inne branże są czyściutkie? Odpowiedz sobie sam

wegielek napisał/a:
Nadajecie się tylko do rozrób. Ale wiecie teraz to możecie do kumpli z niemiec zadzwonić niech wam pomogą.


Przynajmniej potrafimy walczyć o swoje, a nie kłapać dziobem. A ta banda zdegenerowanych śmieci zza zachodniej granicy, którą nazwałeś "koledzy" zostałaby wypierdolona spowrotem do Niemiec razem z Tobą na czele szybciej niż Ci się wydaje

wegielek - Pon 21 Lis, 2011

Zachęcam do artykuły : http://m.wyborcza.biz/biz...e_wylatuje.html

Koniec tolerowania waszych grymasów do puki nie zmienicie swojej mentalności.

I bardzo interesujący cytat, który zamieszczam niżej. Czego wy ludzie oczekujecie jakich przywilejów ? Wybierzcie się po trzeźwemu ilu ludzi idzie przed robotą na piwo (już nie mówię, że pijecie na zakładzie pracy). Nic dziwnego, że związki zawodowe bronią pijących ludzi jeżeli większość pijalni piwa przy kopalniach to własność związków lub rodzin pracujących w związkach i na wysokich szczeblach w hierarchii kopalni.


"Zapomnijmy o taryfie ulgowej - komentuje Tomasz Głogowski

Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach - szczególnie po głośnych katastrofach - górnictwo zrobiło dla poprawy bezpieczeństwa i wyeliminowania różnych patologii więcej niż inne branże. Ale skoro powiedziało się A, trzeba powiedzieć też B. W tak niebezpiecznym zakładzie, jakim jest na co dzień kopalnia, wszystkie próby nadużywania alkoholu powinny być surowo karane dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy, a tylko w naprawę wyjątkowych przypadkach powinno stosować się prawo łaski.

Tymczasem w górnictwie jest dziś dokładnie odwrotnie. Normą jest stosowanie taryfy ulgowej, a z zawodu usuwa się tylko tych, którzy zatracą już wszystkie hamulce i kilkakrotnie dają się złapać po spożyciu alkoholu. Tłumaczenie spółek węglowych, że górnicy nie zagrażali bezpieczeństwu, bo nie złapano ich na dole, jest komiczne. Przecież gdyby nie drobiazgowe kontrole, to wszyscy złapani prędzej czy później znaleźliby się pod ziemią.

Są zawody szczególnej odpowiedzialności i szczególnego ryzyka. Górnik z pewnością do nich należy, tak jak pilot samolotu, kierowca autobusu czy maszynista pociągu. Każdy z nich ma w rękach nie tylko swoje, ale i cudze życie."

bergamo - Wto 22 Lis, 2011

I Ty śmiesz coś pisać o kolegach z Niemiec a wklejasz link do gazety wyborczej? najbardziej szmatławego żydo - komunistycznego dziennika? Który sam sobie tych kolegów z Niemiec zamówił na narodowy marsz.

Co do alkoholu na kopalniach. Nie można powiedzieć, że nie występuje. Choć w ostatnich czasach prowadzone są wzmożone kontrole stanu trzeźwości. Co do dyscyplinarnego usunięcia z pracy. Gdy chłop jest robotny to czemu go wyrzucać? Uwierz, że przeniesienie na powierzchnię jest dla niego bardzo dużą karą, po której na pewno nie raz się zastanowi nad kolejnym kufelkiem. Pomyśl sobie, że taka osoba karana jest odebraniem barbórki czy premii. Dodatkowo pracując na dole - górnik pracuje 25 lat. Po przeniesieniu na powierzchnię traci on wszelkie uprawnienia i musi pracować do 65 roku życia. Uważasz, że sięgnie po alkohol znowu? Zastanawia mnie również fakt dlaczego tak plujesz na górnictwo i górników? Czy problem alkoholu jest obecny tylko na kopalni? Czyż nie jest tak, że prezesi wielkich korporacji piją na spotkaniach biznesowych na umór? Ba. Mam wujka kierowcę w jednym z MZK. Pijaństwo wśród kierowców autobusów jest również bardzo powszechne. Tak więc popatrz również na inne zawody. Nie wspomnę o budowlańcach co bez "piwka" równo pustaka nie przymurują.

Zastanawiam się jeszcze dlaczego w ogóle rozmawiam z kimś, który o górnictwie nie ma bladego pojęcia. A swoje żale wylewa na podstawie doniesień w gazecie żydowyborczej. Szkoda klawiatury na Ciebie wegielku.

Kto w górnictwie nie robi ten nie wie o co chodzi. Trzeba poznać specyfikę tego zawodu i pracy.

A teraz dla wszystkich normalnych górników - "Nie ma picia - nie ma wydobycia " :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group